środa, 11 lutego 2015

Jak łatwo zostać świnią..

Mój dzień był dzisiaj obfity w zdarzenia, niestety nie wszystkie były miłe.
Między innymi musiałam zatankować samochód. I tutaj pojawiają się dość kontrdykteryjne uczucia...
Otóż cena paliwa jest najniższa , od kiedy mam prawo jazdy, co było bardzo miłe.
Niestety potem już tak miło być przestało. Zatrzymałam się przy dystrybutorze od strony wejścia, przede mną stanęła jeszcze duża ciężarówka, do tego na skos. Zanim zdążyłam odjechać na to wszystko dojechał jeszcze jeden samochód i stanął przed samym wejściem, o milimetry mijając się tylko z kopertą wyrysowaną na ziemi. Oczywiście zblokował mnie skutecznie, bo między nim a ciężarówką może by się zmieścił maluch, ale nie moja kitka - a już na pewno nie ze mną za kółkiem, bo nawet kiedy jadę "na surykatkę" to za cholerę nie widzę gdzie mi się kończy przód o tyle już nie wspominając.
Osobnik, co wysiadł z audi, co mnie zastawiło jak by nigdy nic pogrzebał w bankomacie - no nic, przeczekałam, bo z tyłu i tak nadjechał następny klient i tankował - więc wycofać też nie było jak. Skończył gmerać przy ścianie płaczu, rzucił głupi uśmieszek, wyjął komórkę i zaczął sobie dzwonić, stojąc dalej przy samochodzie. Tu powoli zaczął mnie trafiać szlag. Po całym dniu na mieście, z dzieckiem wcinającym kuraka z mcdonaldsa na tylnym siedzeniu zamiast porządnego obiadu.. chciałam już do domu. Mąż odkręcił szybę i jeszcze w kulturalny sposób zapytał czy mógłby odsunąć nieco samochód bo nas zastawił. Na co ta kreatura, że on nie stoi na kopercie i on nie złamał żadnego przepisu.
Co jest z tymi ludźmi nie tak!? Może i przepisu nie złamał, ale zwykła ludzka życzliwość to coś co przytrafia się innym, tak?!  
Zatrąbiłam jeszcze, naiwnie licząc na to, ze może chociaż obsługa stacji zareaguje, bo w sumie to chyba tak nie powinno być, że na stacji, gdzie jest niebezpieczna substancja nie powinno się blokować wyjazdu... ale gdzie tam, wszyscy mieli to w dupie. Gość z uśmieszkiem na gębie, poszedł sobie do środka na zakupy.
Ileż bym dała, żeby zobaczyć jego minę gdy już wrócił do swojego sraudi i na przedniej szybie ujrzał wypisaną szminką, dość ubogą w treści a dosadną w przekazie moją opinię na swój temat.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz