poniedziałek, 9 marca 2015

...a idźcie się wytarzać w tojadzie

Moda na nieszczepienie jest niebezpieczna, ale to nie jedyny niebezpieczny trend. Czekam tylko kiedy zwolennicy naturalnej odporności zaczną nawoływać do niepodawania dzieciom antybiotyków i innych leków i leczenie ich tylko "metodami naturalnymi". 
Ja wiem, ze w Polsce antybiotyki są nadużywane. Sama jestem tego przykładem. W dzieciństwie dostawałam antybiotyki kilka razy w roku, bo nikt nie brał pod uwagę w latach 80/90 czegoś takiego jak alergie. Każde kichnięcie to był antybiotyk i tyle. Ale boję się, że to co się dzieje teraz skończy się nawoływaniem do tego, by zapalenie płuc u dziecka leczyć syropem z cebuli...
O bardzo skrajnych reakcjach po antybiotyku mało się mówi, ale to tylko kwestia czasu, by ktoś wykorzystał takie przypadki by postulować nie podawanie antybiotyków w ogóle (tak jak to jest ze szczepionkami). 
Sama znam przypadek, kiedy dorosła osoba, która nie miała żadnych alergii po kuracji antybiotykiem dostała alergii dosłownie na wszystko. Pewnie takich przypadków jest więcej. Odpowiednio opakowane mogą się stać przesłanką do tego by straszyć rodziców, że antybiotyki to zło.
Że w ogóle leki syntetyczne to zło. 
Czytałam jakiś czas temu dyskusję pod newsem, że unia europejska chce się przyjrzeć rynkowi suplementów diety i wprowadzić dla ich producentów podobne zasady jak przy produkcji i wprowadzaniu leków. Tłumaczą to tym, ze kontrole "naturalnych" specyfików wykazały, że ich skład był bardzo niejednorodny - każda pigułka zawierała trochę co innego, a wiele suplementów nie zawierało tego co deklarowali producenci.
Wydaje się, że w interesie każdego kto z takich suplementów korzysta jest to, by taka kontrola była. W końcu skoro ludziom tak bardzo zależy na zdrowiu to woleliby, żeby tabletki, które łykają były najwyższej jakości. Ale nie.... Komentarze , które się pojawiły jednoznacznie zakwalifikowały to jako spisek przeciwko tym, którzy leczą a kierowany przez koncerny farmaceutyczne, które trują. W ogóle wszystkie leki syntetyczne to zło i szkodzą. Jedyne co leczy to naturalne substancje, zioła itp. W ogolę tyko to co naturalne jest dobre dla organizmu - tylko to co z natury nie szkodzi. 
Tia... to idźcie się wytarzać w tojadzie zobaczymy czy wam nie zaszkodzi - przecież naturalne.
Ciekawe jak wiele osób, które przeziębienie polecają leczyć syropkiem z cebuli i czosnkiem zdają sobie sprawę z tego, jak obciążając na wątrobę działają? Że czosnek obniża ciśnienie i jego większa ilość, u osób z niskim ciśnieniem (jak ja) może powodować nawet utratę przytomności? Mięta tak polecana przy niestrawności powoduje zatrzymanie wody w organizmie - dla osób np. z cukrzycą nie za dobre wyjście....
Prawda jest taka, ze większość leków syntetycznych czerpało z natury - tyle, że wyizolowano substancję np. z rośliny, która powodowała, ze ta roślina miała dane właściwości lecznicze i tylko tą substancję umieszcza się w leku, pomijając pozostałe, które albo nie mają znaczenia, albo mogą powodować negatywne skutki uboczne. Wszystkim zwolennikom medycyny naturalnej proponuję hodować sobie pleśń w domu i podjadać przy okazji infekcji - jak dobrze pójdzie może akurat uda się wyhodować tego z penicyliną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz