Trening odpracowany. Był czas, że trenowałam nawet 10 h w tygodniu i wydawało mi się to wtedy dużo... Efekty też były - zdarzyło mi się nawet wygrać w zawodach.
Teraz codzienny workout zajmuje mi jakieś 4 h, bo na więcej sił nie starcza a efekty znikają po 5 minutach, jak tylko Demon wymyśli sobie nową zabawę...
No ale cóż, nie ważne ile ciosów zadasz, ważne po ilu się podniesiesz :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz